MPlayer znany mi od 2000 r.
-Internauto : Już pisałem pośród tych treści :
Dawny Linux, potrzebował kompilację oprogramowania. Do czynności, których się boimy, prowadzi "przyjemna motywacja".
Tak to było z MPlayer... Chciałem oglądać filmy ( Prawo jeszcze nie było rygorystyczne ), więc "musiałem odtwarzacz". Na przykładzie MPlayer-a hmmm możliwe że poćwiczyłem kompilowanie ze "źródeł". ( wahanie bo to już dawno przecież )
Nie oglądałem "godzinami" tylko "niekiedy" i tak zostało, że teraz też MPlayer, ale filmy tylko z oryginalnych nośników nabytych, z gazetą, czy też zestawem CD+DVD.
W każdym razie, filmy już mają konkurencję, to Audiobooki. Słuchanie Audiobooka kojarzy się ze Słuchowiskami Radiowymi, ale też z tą ideą ale z radia = lektorzy czytali książki np. w wieczornej audycji Programu Trzeciego.
Gdy użyjesz Czytelniku Linuksa, to pośród oprogramowania "patrz za" SMPlayer, tak łatwo zainstalować.
Jedyny Autor : Andrzej Fejster